Translate

Translate

INTRODUKCJA

INTRODUKCJA

Witajcie w Willi Dobry Dom w Karkonoszach!

Ten blog, to opowieść o domu w górach. O ich mieszkańcach i gościach. O sąsiadach i przechodniach, takich jak Wy, wstępujących na chwilę, aby odpocząć od zgiełku cywilizacji. To ballada o snach na jawie. O pejzażach duszy i krajobrazach ciała.

Pamiętacie "Sielankę o domu" Wojtka Bellona? - "...a góry nade mną jak niebo, a niebo nade mną jak góry". Dom w górach. Blog w górach.Tak, tak. Wszystko, co robię na co dzień i o czym myślę, kieruję w te progi. Dlaczego? Bo to przyszłość. Moja i moich najbliższych. Mam nadzieję, że stanie się naszą wspólną przygodą na wiele długich wieczorów (nie koniecznie zimowych).

To magiczne miejsce. Pozwólcie nutom historii i klimatu Dobrego Domu koncertować przy herbacie (jeśli ktoś woli, może być coś mocniejszego). Rozgośćcie się, poznajcie domowników i pozwiedzajcie. Navigare necesse est!

Skalniak

CAMERA 1.
Jak wspomniałam w Historii domu, skoro wokół góry, to skalniak musi być. I tak pierwszego lata gospodarzenia w Willi Dobry Dom pojawił się pierwszy ogródeczek skalny. Może nie był imponujący, ale dał asumpt w kolejnym roku do powstania ponad 60-cio metrowego skalniaka. Wzdłuż drogi prowadzącej pod dom był ugór, w którym panoszyły się wszelkiego rodzaju chwasty. Postanowiłam wydać wojnę tej samowolce i wyrywając z korzeniami perz i mu podobne, przekopując dwukrotnie ziemię i uzupełniając nową ziemią, uformowałam tarasy na długości ponad 60 metrów wzdłuż krawężnika. W tworzeniu tego skalnego ogrodu pomagali mi wszyscy domownicy - znosili kamienie, przywozili ziemię i rośliny, udzielali koncepcyjnych rad. Proces tworzenia zajął nam ponad dwa miesiące i taki oto był efekt.

Na koniec przeniosłam zalążek skalniaka w ciąg  skarpy - w ten sposób można było postawić altanę na płytach chodnikowych, po uprzednim wyrównaniu terenu. Ostatecznie miejsce, gdzie zasiadamy do biesiadowania wieńczące skalniak wygląda tak:
 Teraz skalniak wygląda w różnych porach roku tak:
  

CAMERA 2.
Skalniak od marca (jak tylko stopnieją śniegi) po listopad (zanim spadnie biały puch) mieni się  barwami górskiej roślinności. W skalnym ogrodzie koegzystują różne okazy flory. Iglaki, rozchodniki, berberysy i irgi, tawuły i trzmieliny, różaneczniki, byliny i rośliny jednoroczne. Nie będę ich wszystkich opisywać - po prostu popatrzcie sami:

 
 
 
 




1 komentarz:

Unknown pisze...

Wspaniali i dobrzy ludzie. Dziękujemy bardzo za ciepłą i rodzinną atmosferę. Czas u Was płynie za szybko... Ludzie ze wschodu.